sobota, 21 kwietnia 2012

Debiut piosenkarza


Wstaliśmy trochę za późno i od razu zabraliśmy się za przebieranie Tomka. Całe malowanie i kombinowanie z peruką zajęło ponad dwie godziny, jednak efekt był zadowalający. Około 14.30 przy deptaku w miejscowości Riva del Garda stanęła gwiazda!




Magda była tak podekscytowana, że zabrała Collette i przyszła do Tomka popatrzeć, po czym przypomniała sobie, że zapomniała aparatu, więc musiała wrócić i przyjść jeszcze raz. Ludzie reagowali pozytywnie, najbardziej oczywiście cieszyły się dzieci. Jedno jest pewne, Tomek dał tego dnia ludziom dużo radości:) Magda była pod wielkim wrażeniem, Tomek zdaje się być urodzony do bycia statuą! Od pierwszych chwil stał w idealnym bezruchu (podobno sztywne ubrania w tym pomagają) i mrugał bardzo rzadko.
A co sam piosenkarz na to? Tomek też był podekscytowany, pierwsza godzina minęła mu bardzo szybko, a pozytywne reakcje ludzi dawały mu przyjemność. Okazało się, że to wcale nie jest takie trudne, najgorzej jest opanować mruganie.
Gdy zrobił się mocny wiatr okazało się, że rozwiewa włosy i przez to widać Tomka niepomalowaną szyję, w związku z czym nasza statua skończyła pracę wcześniej planując następnym razem dokładniej się pomalować.
Poszliśmy też dzisiaj na ogień:) Stwierdziliśmy, że od poprzednich występów minęło na tyle dużo czasu, że możemy zaryzykować. Było fajnie, chociaż nie aż tak dobrze jak w poprzednią sobotę.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz