sobota, 4 sierpnia 2012

Cierpliwości!


Codziennie rano Magdę bardzo boli pęcherz, ratunek ze strony Tomka jest wtedy konieczny i po mniej więcej dwóch godzinach robi się lepiej, jest nawet iluzja zdrowia (do następnego ranka). Dziś niestety nic nie chciało pomóc, a Magda była umówiona na godzinę 14.00 u Jakoba na nagrywanie. Pojechała więc taka ledwo żywa i na miejscu okazało się, że Michael spóźni się godzinkę... Magda czekała więc cierpliwie, cały czas cierpiąc na pęcherz i zastanawiając się jak ona da radę to zrobić, jednak gdy w końcu Michael przyjechał i zaczęli nagrywać, ból minął zupełnie! Magda jest świadoma ceny jaką będzie musiała zapłacić za tą mobilizację i nie będziemy się tu zastanawiać czy decyzja ta była dobra czy zła. Ważne jest to, że materiał został nakręcony i Michael prześle nam filmik jak tylko go złoży.



Po wszystkim Michael uciekł na następne spotkanie, a Magda znów poszła z Jakobem na obiad, tym razem pożegnalny, gdyż dziś w końcu postanowiliśmy wyjechać.
Tomek pojechał statuować do Heidelbergu i pracowało mu się w sumie bardzo przyjemnie, poza dłuższą chwilą, podczas której grupka młodzieży postanowiła za wszelką cenę sprowokować go do jakiejkolwiek reakcji. Stali wokół Tomka i machali mu przed oczami, oraz mówili głupie teksty, Tomek ignorował ich niczym prawdziwa statua. W końcu jeden z nich przekroczył granicę, mianowicie pociągnął Tomka za włosy. Tomek spokojnie obrócił się w ich stronę, zszedł z postumentu i każdemu po kolei spojrzał w oczy, bez słowa. Sześciu łepków wymiękło, każdy z nich kolejno odwracał wzrok, po czym postanowili sobie pójść.
Do domu znów wróciliśmy praktycznie o tej samej porze, jednak Magda na tyle źle się czuła, że poszła od razu do łóżka. Tomek przygotował kampera do odjazdu (wbrew pozorom jest to bardzo dużo pracy) i około pierwszej w nocy byliśmy gotowi. Magda zwlokła się z łóżka i udało nam się dziś przejechać 30 kilometrów w kierunku Frankfurtu, zanim zatrzymaliśmy się na nocleg.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz