czwartek, 1 marca 2012

Na dwunastym poziomie


W oczekiwaniu na odbiór kampera znalazła się dla nas praca:) Jutro Tomek wyjeżdża do Warszawy, żeby na jeden dzień zostać tłumaczem, a w sobotę Magda do niego dołączy, żeby zrobić pokaz:) Tak więc ostatnie dni intensywnie przygotowywaliśmy się do występu. Trochę mało czasu dostaliśmy, ale oczywiście damy radę. Mamy zamiar po raz pierwszy oficjalnie użyć naszego dwunastogłowicowego hula hop:) No i oczywiście Magda wypróbuje swój nowy kostium, wprawdzie nie jest jeszcze dokończony, ale i tak wygląda już nieźle. Dzisiaj zrobiliśmy próbę ogniową przed blokiem i nawet mieliśmy małą widownię wyglądającą z okien;)
Niestety nasza staruszka Collette nie czuje się zbyt dobrze. Byliśmy z nią u weterynarza i okazało się, że zaczyna narzekać na stawy, a i wątroba też nie najlepsza. Collette bierze teraz kilka tabletek rano i wieczorem, do tego będzie miała specjalną karmę wspierającą stawy u dużych psów. Śmieszna sprawa jest taka, że Collette uwielbia te tabletki, chyba traktuje je jak smakołyki, bo ślinka jej cieknie niemiłosiernie i przybiega od razu na odgłos wyjmowanego leku z opakowania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz